Jak nauczyć człowieka czegoś, co on uważa za zbyt trudne i złożone

 
Group of business people looking at a chart put up on the wall

Ucząc ludzi dorosłych musimy pamiętać o tym, że oni poznawane treści odnoszą do swoich doświadczeń. Im więcej mają tych doświadczeń, tym szybciej ich nauczymy nowych rzeczy.

Jeśli dorosły nie ma żadnych doświadczeń w danym obszarze, musimy znaleźć u niego jakiekolwiek podobne doświadczenia i odnieść do nich tę nową wiedzę.

Opiszę to na przykładzie.

Jeśli mamy nauczyć obsługi nowego programu komputerowego ludzi dorosłych, którzy biegle posługują się komputerami i wieloma programami, pójdzie nam to szybko. Poznając funkcje nowego programu będą je porównywać z funkcjami programów, które już znają.

Jeśli jednak obsługi nowego programu mamy nauczyć osoby, które nigdy w życiu nie obsługiwały komputera, napotkamy trudności.

Człowiek taki będzie chciał odnieść obsługę komputera do swoich wcześniejszych doświadczeń z komputerami, a że ich nie ma, nie zrobi tego. Nie uzna, że ten program jest podobny do innego, bo nie zna żadnego.

Może też dojść do wniosku, że obsługa komputera jest tak dziwna i złożona, że tego nie da się nauczyć.

Wtedy trener napotka trudność. Będzie próbował nauczyć człowieka czegoś, co on uważa za niemożliwe. Trener będzie coraz bardziej naciskał, a człowiek będzie coraz bardziej opierał się tej nauce.

I tu powstaje pytanie:

Jak nauczyć człowieka czegoś, co on uważa za zbyt trudne i złożone?

 

A oto odpowiedź

Jeśli dorosły nie ma żadnych doświadczeń w danym obszarze, musimy znaleźć u niego jakiekolwiek podobne doświadczenia i odnieść do nich tę nową wiedzę.

Na przykład obsługi komputera uczymy od obsługi takiego programu jak kalkulator. Jeśli ktoś potrafi obsługiwać kalkulator, uczymy go obsługi kalkulatora zainstalowanego w komputerze. Jeśli ktoś gra w pasjansa, obsługi komputera uczymy go od układania pasjansa na komputerze.

Dzięki temu człowiek będzie mógł odnieść nowe treści do swoich doświadczeń i dojść do wniosku, że tak naprawdę już to umie robić, tylko musi trochę to zmodyfikować – dodać coś nowego.

Potem uczymy go obsługi przeglądarki internetowej mówiąc, że otwiera się ją i zamyka tak samo jak kalkulator, czy pasjansa.

W kalkulatorze wpisywaliśmy cyfry, w przeglądarkę też wpisujemy cyfry oraz litery. A na obrazki i linki klikamy tak samo jak na karty w pasjansie.

Następnie szukamy coraz więcej porównać z tym, co dorosły już zna i potrafi.

Dzięki temu nauka pójdzie o wiele sprawniej. A my będziemy uznawani za skutecznych trenerów.

 

Zagadka

Na koniec mam pytanie:

Człowieka, który nigdy nie obsługiwał komputera łatwiej będzie nauczyć obsługi jednego programu, czy kilku jednocześnie?

Odpowiedź:
człowieka dorosłego łatwiej jest nauczyć obsługi komputera, jeśli będziemy uczyć go obsługi kilku programów jednocześnie. Jeśli będziemy uczyć go tylko jednego programu, nie będzie miał go z czym porównać. Jeśli będziemy uczyć go 2-3 programów naprzemiennie, będzie je sobie porównywał i zauważał, że w tym programie wykorzystuje się wiele umiejętności z tego drugiego. Kalkulator będzie porównywał z pasjansem z przeglądarką internetową i edytorem tekstowym. Będzie znajdował wiele podobieństw i szybciej się uczył. Wzrośnie też jego zaangażowanie.

 

Wnioski

Mamy z tego następujące wnioski do zapamiętania:

Ucząc ludzi dorosłych musimy pamiętać o tym, że oni poznawane treści odnoszą do swoich doświadczeń.

Im więcej mają tych doświadczeń, tym szybciej ich nauczymy nowych rzeczy.

Jeśli dorosły nie ma żadnych doświadczeń w danym obszarze, musimy znaleźć u niego jakiekolwiek podobne doświadczenia i odnieść do nich tę nową wiedzę.

 

PS. Jeśli artykuł spodobał Ci się, polub nasz fanpage: