Paradoks aktywnych ćwiczeń szkoleniowych

 
008

Aktywne ćwiczenia uczą praktycznego działania, ciekawią i angażują uczestników. Są więc lubiane i cenione przez trenerów.

Powstała nawet swego rodzaju moda na bardzo aktywne i bardzo praktyczne ćwiczenia.

Często szkolenia są naładowane, a może nawet przeładowane, bardzo aktywnymi i wymyślnymi ćwiczeniami szkoleniowymi.

Nie jest to dobre, bo z aktywnymi ćwiczeniami szkoleniowymi jest pewien problem, który nazwałem paradoksem aktywnych ćwiczeń.

Paradoks aktywnych ćwiczeń szkoleniowych:

Im bardziej aktywne i praktyczne jest ćwiczenie, tym mniej osób chce w nim brać czynny udział!

W prostym, mało aktywnym ćwiczeniu każdy weźmie udział. Natomiast przed rozbudowanym ćwiczeniem niemal każdy zastanowi się, czy da radę? A co jeśli popełni błąd i będzie musiał pokazać swoje braki? A potem będzie musiał słuchać tego co inni o nim powiedzą… i jeszcze ucierpi na tym jego autorytet.

Może więc zrobię lepiej, kiedy sobie popatrzę jak inni działają i posłucham co trener powie. A udział wezmę w kolejnym ćwiczeniu.

Problem w tym, że kolejne może być jeszcze bardziej wymagające…

Co więc można zrobić?

Jakieś rozwiązania

Jakimś rozwiązaniem jest wydłużenie integracji – zbudowanie zaufania, otwartości, akceptacji i wyrozumiałości w grupie. Ale to zabiera czas. Co więcej nie wszyscy potrzebują rozbudowanej integracji. Ci, którzy nie potrzebują mogą się nią nudzić.

Jakimś rozwiązaniem jest zaczynanie od mało aktywnych ćwiczeń i stopniowe ich rozbudowywanie. Ale na to też potrzeba czasu. Czasem takie stopniowe rozkręcanie grupy może zając cały dzień. I oczywiście szkolenie nie będzie wpisywało się w ogólny, modny nurt bardzo aktywnych ćwiczeń szkoleniowych.

Na szczęście jest jeszcze jedno rozwiązanie, które:
– zadowoli się króciutką integracją,
– zajmuje mało czasu – nie trzeba rozkręcać grupy do aktywnych ćwiczeń,
– i jest oparte o aktywne ćwiczenia szkoleniowe – czyli wpisuje się w nurt modnych, aktywnych i wymyślnych szkoleń.

Dobre rozwiązanie

Rozwiązaniem paradoksu aktywnych ćwiczeń jest:
– wprowadzenie podziału aktywnych ćwiczeń szkoleniowych na pośrednie i bezpośrednie;
– oraz odpowiednie ich stosowanie.

Wpierw wyjaśnijmy jednak co to za ćwiczenia.

Czym są ćwiczenia pośrednie i bezpośrednie?

W ćwiczeniu pośrednim uczestnicy pracują nad tym, co zrobił ktoś spoza sali szkoleniowej. Analizują i oceniają to, co kiedyś zrobił ktoś obcy. Następnie określają co z tego oni mogą wykorzystać? Co zrobią w podobnej sytuacji?
Czyli uczą się w pośredni sposób.

Natomiast w ćwiczeniu bezpośrednim uczestnicy pracują nad tym, co sami zrobili. Analizują i oceniają to, co zrobili członkowie grupy szkoleniowej podczas szkolenia. Co było dobrze? Co warto poprawić? Jak postąpić następnym razem?
Czyli uczą się w bezpośredni sposób.

Przed udziałem w bezpośrednich ćwiczeniach uczestnicy szkolenia mogą mieć obawy – jak wypadną, co inni o nich powiedzą?

Obaw tych nie będą mieli przed udziałem w ćwiczeniach pośrednich, ponieważ analizowane jest zachowanie obcych osób spoza sali szkoleniowej.

Dlatego najpierw warto stosować ćwiczenia pośrednie, a dopiero po nich ćwiczenia bezpośrednie.

Najpierw pośrednie, później bezpośrednie

Warto stosować ćwiczenia pośrednie, jednak jest ich mało. Większość aktywnych ćwiczeń to zwykle ćwiczenia bezpośrednie.

W praktyce ćwiczenia pośrednie ograniczają się do omawiania zwykłych case study.

Ja do prowadzenia ćwiczeń pośrednich używam Kart Sytuacji. Są to karty na których znajdują się sytuacje z pracy różnych ludzi. Do każdej talii kart dołączona jest 1 gra i 10 ćwiczeń pośrednich, w których uczestnicy szkolenia na różne sposoby układają i analizują sytuacje z kart.

Tym samym aktywnie pracują na sytuacjach innych osób. Wyciągają z nich wnioski i określają co oni z tego użyją w swoim działaniu.

Natomiast samo użycie kart podnosi poziom atrakcyjności ćwiczeń. Pozwala także wyróżnić się trenerowi, gdyż bardzo mało trenerów używa pomocy dydaktycznych w postaci Kart Sytuacji.

Opracowałem 3 zestawy Kart Sytuacji:

 

Są one świetnym narzędziem do prowadzenia ćwiczeń pośrednich. Lepszego nie znam i nie wiem czy istnieje, bo mało kto w ogóle dzieli ćwiczenia szkoleniowe na pośrednie i bezpośrednie, a już naprawdę nieliczni wymyślają ćwiczenia pośrednie.

Ćwiczenia pośrednie są jednak ważne i bardzo przydatne. Pozwalają:
– po krótkiej integracji przejść do
– aktywnych ćwiczeń szkoleniowych, w których ludzie będą brać udział bez większych obaw;
– a użycie „gadżetu” w postaci Kart Sytuacji wpisuje szkolenie w nurt modnych wymyślnych aktywnych ćwiczeń.

Czyli prowadzimy ćwiczenia aktywne i ciekawe, do których uczestnicy przystępują bez większych obaw o to jak wypadną i co inni o nich powiedzą.

Przykłady ćwiczeń pośrednich

Oto przykłady ćwiczeń pośrednich z użyciem Kart Sytuacji Perfekcyjny Zespół:

 

 

PS. Jeśli artykuł spodobał Ci się, polub nasz fanpage:

 

  • Magda

    Bardzo przydatne i użyteczne wskazówki. Ostatnio byłam na szkoleniu
    opartym o jedną rozbudowaną grę strategiczną. Prowadzący opisał grę i polecił
    grać.

    Przy pierwszych ruchach gracze bali się zrobić jakikolwiek
    ruch. Bali się, że popełnią błąd i wyjdą na marnych managerów (idiotów).

    Prowadzący podkreślał, że to tylko pierwsza testowa rozgrywka,
    ale gracze i tak się wahali. Długo analizowali każdy szczegół. Prowadzący w
    końcu zaczął grozić, że ruchy będą im przepadały, jeśli będą tak długo zastanawiać
    się.

    Wtedy gracze zaczęli się jeszcze bardziej bać. Zrobię zły
    ruch – wyjdę na marnego managera. Przepadnie mi ruch – wyjdę na idiotę, który
    nie potrafi zrobić ruchu.

    Nasuwa mi się kilka pytań:

    Jak poprowadzić takie szkolenie, oparte o rozbudowaną grę
    strategiczną? Poprzedzać ją innymi ćwiczeniami? Da się bez poprzedzania innymi
    ćwiczeniami? A może ta gra była złą grą? Powinna zawierać jakiś prostszy
    poziom, a potem bardziej złożony?

    • Można taką grę poprzedzić krótkimi ćwiczeniami integracyjnymi i ćwiczeniami wprowadzającymi w temat szkolenia/gry. Jeśli wcześniej damy proste, łatwe ćwiczenia, w których uczestnicy będą mogli „zabłysnąć” swoją wiedzą i umiejętnościami, to do gry przystąpią z większą pewnością siebie. Odważniej zaczną grać, bo już wcześniej pokazali, że mają wiedzę i kompetencje.

      Można też poprowadzić grę bez wcześniejszych ćwiczeń. Ta gra to ćwiczenie bezpośrednie. Wcześniej trzeba by dać graczom ćwiczenie pośrednie oparte o tą grę. Czyli dać im do omówienia case study przykładowej rozgrywki, ale wykonanej przez inne osoby niż gracze (uczestnicy szkolenia).
      Jeśli jest to możliwe przykładową rozgrywkę powinien rozegrać trener z ko-trenerem. Powinni pokazać najczęściej popełniane błędy przez początkujących graczy i powinni pokazać jak im zaradzić. Specjalnie zrobić „błędny” ruch, potem go cofnąć i pokazać właściwy.
      Można by też pokazać film zawierający przykładowa rozgrywkę – kluczowe momenty, błędy i poprawki. Takie kluczowe fragmenty.

      Wprowadzenie wcześniej prostszego poziomu gry prawdopodobnie ułatwiłoby start, ale niekoniecznie wyeliminowałoby wszystkie obawy. Gra jest ćwiczeniem bezpośrednim. Gra na niższym poziomie jest łatwiejszym ćwiczeniem, ale dalej bezpośrednim. Mniej pewne siebie osoby dalej mogą obawiać się błędu.
      Dlatego proponowałbym przeprowadzenie ćwiczenia pośredniego polegającego na rozegraniu pokazowej gry przez osoby nie będące uczestnikami szkolenia. Ćwiczenie to powinno zawierać typowe błędy początkujących graczy i ich rozwiązania.
      Opisane przez Ciebie Magdo osoby bały się popełnienia błędu. Gdybyśmy im przed grą pokazali typowe błędy początkujących graczy i ich rozwiązania, rozwialibyśmy ich obawy.

      Myślę, że najbardziej skutecznym rozwiązaniem opisanej sytuacji, byłoby:
      1. Przeprowadzenie krótkich ćwiczeń integracyjnych i wprowadzających w tematykę szkolenia/gry.
      2. Przeprowadzenie ćwiczenia pośredniego – pokazanie o mówienie przykładowej rozgrywki, ale rozgrywki prowadzonej przez inne osoby niż gracze. Rozgrywka ta powinna zawierać typowe błędy początkujących graczy i ich omówienie.
      3. Przeprowadzenie rozbudowanej gry strategicznej, czyli ćwiczenia bezpośredniego.