Co zrobić, kiedy kontrakt nie działa?

 
Portrait of five architects

 

Ostatnio napisałem o tym, jak sporządzić skuteczny kontrakt. Co jednak zrobić, kiedy ten skuteczny kontrakt zawiedzie?

A zawieść może nawet najlepszy kontrakt. Bo zapisanie czegoś w kontrakcie nie sprawi, że będzie to automatycznie realizowane (przestrzegane)!

Możemy zapisać w kontrakcie, że jesteśmy aktywni i zaangażowani, ale jeśli narzucimy duże tempo nauki i zmęczymy ich fizycznie oraz wyczerpiemy intelektualnie, to mimo zapisanej w kontrakcie aktywności, ludzie będą zasypiać. Może i będą chcieli być zaangażowanymi, ale braknie im na to sił.

 

Kontrakt to NIE gwarancja

Z praktycznego punktu widzenia zapisanie czegoś w kontrakcie tak naprawdę nic nie gwarantuje.

Kontrakt szkoleniowy to zwykłe obietnice (deklaracje), które wcale nie muszą, a tylko mogą być zrealizowane.

Mogą być zrealizowane, jeśli wszyscy będą chcieli je zrealizować.

Jeśli kontrakt nie jest przestrzegany, to nie znaczy, że kontrakt jest zły. Oznacza to zwykle tylko tyle, że NIE wszyscy chcą go realizować! A nie chcą go realizować, bo NIE są zapewnione warunki konieczne do jego realizacji.

Zobaczmy na czym to polega…

 

Budujemy dom…

Realizacja kontraktu szkoleniowego jest jak budowa domu. Kontrakt to taki plan budowy domu. Jego posiadanie NIE gwarantuje powstania domu. Żeby zbudować dom, trzeba jeszcze mieć odpowiednie zasoby (materiały, budowniczych, sprzęt).

Kiedy na placu budowy pracownicy przestają wznosić zaplanowany dom, NIE oznacza to zwykle, że plan jest zły. Ale, że brakuje im zasobów. Np. ciężarówka z dachówkami nie przyjechała na czas, więc ludzie nie robią dachu, tylko czekają.

Nic nie da pójście do nich i powiedzenie: „Róbcie dach.  Przecież na planie jest dach, a wy zobowiązaliście się do wykonania planu”.

Jeśli chcemy, aby ludzie robili dach, musimy im dostarczyć dachówki. Podobnie jest na szkoleniu.

Powiedzenie do grupy: „Bądźcie otwarci i aktywni, bo przecież się do tego zobowiązaliście”, nie rozwiąże przyczyny braku otwartości i aktywności. Zamiast przywoływać do przestrzegania zasad, ustalmy czego brakuje grupie i dajmy jej to.

Możemy w kontrakcie zapisać, że jesteśmy otwarci, ale jeśli w grupie będzie istniał choć jeden czynnik inicjujący opór grupy, to otwartości nie będzie.

Możemy napisać w kontrakcie, że wyłączamy telefony, ale choć jeden uczestnik będzie czekał na choć jedną ważną wiadomość, to telefon będzie miał włączony. A zgodził się na wyłączenie dla świętego spokoju – bo większość tak chciała.

Trzeba być bardzo odważnym i pewnym siebie człowiekiem, żeby przeciwstawić się kilkunastoosobowej grupie i powiedzieć: „Ja jednak chcę mieć włączony telefon”.

A potem trzeba jeszcze obronić swoje stanowisko, czyli podać solidny powód, dla którego chcę się to zrobić. A co jeśli powód jest ważny dla tego uczestnika, a błahy dla pozostałych osób? Zabraknie odwagi do tego.

 

Jak działa kontrakt?

Jak więc działa kontrakt? Przede wszystkim kontrakt sam nie działa! To trener sprawia, że kontrakt działa. To trener dba o to, żeby grupa miała wszystko potrzebne do przestrzegania kontraktu.

 

Co więc zrobić, kiedy kontrakt nie działa?

Odwoływanie się do kontraktu pomaga tylko wtedy, kiedy uczestnik szkolenia zapomni o którejś z zasad kontraktu i nieświadomy jej istnienia łamie ją.

Wówczas wystarczy mu przypomnieć o istnieniu kontraktu. Człowiek przeprosi za swoją pomyłkę i znowu zacznie przestrzegać zasad kontraktu.

Jeśli jednak to nie zapomnienie jest przyczyną łamania kontraktu, a brak zasobów (odpowiednich warunków) do jego realizowania, to odwoływanie się do kontraktu nie wiele pomoże.

W takiej sytuacji trzeba ustalić, co brakuje uczestnikom szkolenia do realizowania kontraktu? A następnie trzeba im to zapewnić. Wówczas z powrotem zaczną postępować zgodnie z kontraktem.

Warto cały czas zwracać uwagę na to, czy wszystko przebiega zgodnie z planem i czy kontrakt jest realizowany?

Jeśli zauważymy pierwsze sygnały łamania kontraktu, od razu reagujemy. Przypominamy o przyjętych zasadach, licząc na to, że człowiek zapomniał o ich istnieniu.

Jeśli po przypomnieniu zasad, kontrakt z powrotem jest przestrzegany, to wszystko jest w porządku. Człowiek po prostu zapomniał o kontrakcie.

Jeśli jednak kontrakt nie jest z powrotem przestrzegany, to znaczy, że czegoś brakuje, aby był przestrzegany. Musimy ustalić czego?

 

Pomyśl, albo zapytaj

Jeśli sami dostrzegamy czego brakuje, zapewniamy to grupie. Jeśli nie wiemy czego brakuje, rozpoczynamy rozmowę o bieżącej sytuacji:

  1. Przypominamy do przestrzegania jakich zasad zobowiązaliśmy się na początku szkolenia.
  2. Opisujemy zaobserwowaną sytuację związaną z łamaniem zasad. Mówimy tylko o zaobserwowanych faktach. Bez ocen i przypuszczeń.
  3. Pytamy, czym jest spowodowane łamanie zasad?
  4. Pytamy, czego brakuje do przestrzegania zasad?
    Odpowiedzi precyzujemy i ustalamy czego dokładnie brakuje. Następnie zapewniamy to grupie. Jeśli nie wiemy jak ten brakujący element zapewnić, możemy porozmawiać o tym z grupą:
    – W jaki sposób w innych sytuacjach zapewnialiście to sobie?
    – W jaki sposób na innych szkoleniach zapewnialiście to sobie?
    W wyniku rozmowy ustalamy konkretne działania i je realizujemy.

 

Kontrakt to drogowskaz

Jeśli będziemy w powyższy sposób postępować kontrakt szkoleniowy będziemy pełnił rolę drogowskazu. Będzie on wskazywał zasady, a my (trenerzy) będziemy sprawiać, że będą one przestrzegane. Będziemy to czynić zapewniając grupie warunki konieczne do postępowania zgodnego z zasadami kontraktu.

Kiedy kontrakt zaczyna być łamany zastanawiamy się: Czego brakuje uczestnikowi, że łamie kontrakt? Następnie zapewniamy mu to i kontrakt znowu jest przestrzegany.

Ważne:
NIE sporządzamy kontraktu po to, żeby go tylko sporządzić! Ale po to, żeby go sporządzić i dbać o jego realizowanie.

A sam kontrakt traktujemy NIE jako akt przymusu, lecz jako drogowskaz. Wyznacza on kierunek, w którym wszyscy zmierzamy.

Kiedy ktoś przestaje zmierzać w tym kierunku sprawiamy, że z powrotem wraca na naszą wspólna drogę. Sprawiamy, że ta droga ponownie staje się dla niego atrakcyjna i on sam na nią wraca. Tworzymy warunki, w których człowiek chce podążać przyjętą drogą.

I oto cała tajemnica skutecznego kontraktu.

Żeby kontrakt był skuteczny trzeba ciągle dbać o kontrakt i uczestników. Sprawiać, żeby chcieli podążać drogą wskazywaną przez kontrakt. Cały czas trzeba tę drogę czynić atrakcyjną dla uczestników, a będą nią podążać.

 

Kto dba o kontrakt?

O zapewnianie warunków koniecznych do przestrzegania kontraktu może dbać jedna osoba – trener. Może też dbać cała grupa szkoleniowa! Wówczas będzie łatwiej je zapewnić.

Możemy powiedzieć grupie jak to jest z tym przestrzeganiem kontraktu. Że nie wystarczy tylko spisać zasad. Trzeba jeszcze zapewnić warunki konieczne do ich realizacji.

Możemy porozmawiać z grupą na temat tych warunków. Następnie zapisać w kontrakcie zasadę, że każdy z nas dba o zapewnianie owych warunków.

Po prostu kiedy ktoś zauważy, że czegoś brakuje, to aktywnie podchodzi do sprawy i od razu mówi, że zauważył taki brak. Następnie wszyscy zajmujemy się tą sprawą i rozwiązujemy ów brak. Zapewniamy sobie to, czego brakuje.

Dzięki temu uczestnicy szkolenia są bardzo aktywni. Nie czekają biernie, aż ktoś coś naprawi, tylko sami od razu zabierają się za to.

Natomiast samo szkolenie przebiega sprawnie, a kontrakt jest przestrzegany, bo wszyscy aktywnie dbają o warunki konieczne do jego realizacji.

 

PS. Jeśli artykuł spodobał Ci się, polub nasz fanpage:

 

  • Sam złapałem się na tym, że myślałem, że stworzenie kontraktu załatwia sprawę na całe szkolenie. Szybko się przekonałem, że absolutnie nie – ustalaliśmy, że na czas szkolenia wyłączamy telefony komórkowe lub przechodzimy w tryb offline, jednak po pierwszej przerwie ponad połowa grupy telefony miała z powrotme włączone i korzystała z nich bez krempacji w trakcie szkolenie jakby nie pamiętając o początkowych ustaleniach.
    Wystarczyło zwrócić na to uwagę i odnieść się do pierwotnych założeń. Z każdą kolejną przerwą coraz mniej osób musiało zostać napomnianych.