Najlepsze miesiące na otwarte szkolenia

 

W których miesiącach najłatwiej, a w których najtrudniej zebrać grupę na szkolenie?
Jak długo promować szkolenie, aby zebrać dużą grupę?

 

Kiedy organizować szkolenie otwarte?

Najlepszy czas na organizowanie szkoleń otwartych to miesiące październik-listopad oraz kwiecień-maj. Z mojego doświadczenia wynika, że wtedy najwięcej osób myśli o pójściu na szkolenie. Toteż wtedy najłatwiej jest zebrać grupę na szkolenie otwarte.

W innych miesiącach też można zebrać grupę, trzeba tylko podjąć więcej działań promocyjnych i dać ludziom solidny powód do pójścia na szkolenie.

Organizując szkolenie w lipcu musimy po prostu podjąć więcej działań promocyjnych. Musimy dotrzeć do większej ilości osób. Powinniśmy też dać im konkretny powód do pójścia na szkolenie (uczenie się) w środku wakacji. Np. Część firm szkoleniowych obniża ceny wakacyjnych szkoleń o 50%, a część daje dwa szkolenia w cenie jednego.

Organizując szkolenie w wakacje musimy więc wydać więcej pieniędzy na jego promocję, a przychód ze sprzedaży tego szkolenia będzie mniejszy.

To powoduje, że wiele firm szkoleniowych po prostu odpuszcza organizowanie szkoleń w wakacje.

Czasem zdarza się, że organizując szkolenie w wakacje, nie zbierzemy odpowiedniej ilości osób i szkolenie musimy odwołać. A przecież ponieśliśmy koszty jego promocji.

Czasem zdarza się, że organizując szkolenie w październiku zbierze nam się tak duża grupa, że będziemy musieli zrobić dwa szkolenia. Poniesiemy raz koszty promocji, a zarobimy dwa razy.

Według mnie najbardziej opłaca się organizować szkolenia otwarte w miesiącach październik-listopad oraz kwiecień-maj. Jednak sam miesiąc nie gwarantuje nam, że zbierzemy grupę uczestników.

 

Jak długo promować szkolenie?

Żeby szkolenie odbyło się w październiku trzeba je promować już od marca. Jeśli we wrześniu zaczniemy promować szkolenie na październik, to prawdopodobnie nie zbierzemy grupy, bo nie zdążymy. A nie dlatego, że październik jest złym miesiącem na szkolenia otwarte.

Organizując szkolenia otwarte w miesiącach październik-listopad oraz kwiecień-maj możemy upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu. Raz promujemy szkolenie, a zbieramy dwie grupy. Jednak żeby tak się stało trzeba odpowiednio wcześnie zacząć je promować.

Szkolenia na październik-listopad promujemy już od wiosny (od marca). Natomiast szkolenia na kwiecień-maj już od jesieni poprzedniego roku (tj. od września).

 

PS. Jeśli artykuł spodobał Ci się, polub nasz fanpage:

 

Jak dobierać ćwiczenia do szkoleń?

Zanim dobierzemy ćwiczenia do konkretnego szkolenia, zastanówmy się do czego tak na prawdę będziemy dobierać owe ćwiczenia?

Bowiem częstym błędem podczas dobierania ćwiczeń do szkoleń jest przypisywanie ćwiczeń do zagadnień teoretycznych.

Na przykład tworząc szkolenie z komunikacji sporządzamy listę zagadnień teoretycznych:

  1. Komunikacja werbalna i niewerbalna
  2. Komunikat ja
  3. Okno Johari

Następnie do każdego dobieramy kilka praktycznych ćwiczeń szkoleniowych.

Częsty błąd

Niestety jest to błąd, bo większość dorosłych uczestników szkolenia w ogóle nie jest zainteresowanych zagadnieniami teoretycznymi i w ogóle nie chce się ich uczyć.

Na szkoleniu z komunikacji oni chcą się uczyć praktycznych zagadnień, takich jak np.:

  1. Jak powiedzieć szefowi, że się myli?
  2. Jak zlecić zadanie pracownikowi, aby je skutecznie wykonał?
  3. Jak rozwiązać konkretny konflikt?
  4. Jak rozmawiać z pracownikami, aby nas słuchali?

Dlatego ćwiczenia powinniśmy dobierać do takich praktycznych sytuacji. Przeprowadzać je, wyciągać z nich wnioski i na końcu łączyć z pasującymi zagadnieniami teoretycznymi.

Ćwiczenia dobieramy do praktycznych sytuacji

Zatem:
1. Praktyczne sytuacje -> 2. Ćwiczenia -> 3. Pasująca Teoria

Jeśli zaczniemy od teorii, trafimy na masę trudności. Dlaczego? Bo ta teoria zwykle nie będzie pasowała do praktycznych sytuacji dorosłych ludzi. Nie będą oni widzieli związku między teoretycznymi zagadnieniami i praktycznymi sytuacjami.

Kiedy zaczniemy od teorii i dobierzemy do niej ćwiczenia, ludzie nie będą chcieli się uczyć tej teorii nawet, jeśli zaproponujemy im najlepsze na świecie ćwiczenia szkoleniowe.

PS. Jeśli artykuł spodobał Ci się, polub nasz fanpage:

Jak dobrać poziom aktywności szkolenia do danej grupy?

Krótko pisząc, poziom aktywności szkolenia zależy od tego, jakich ludzi mamy na szkoleniu. Pod względem skłonności do myślenia i działania wszystkich ludzi możemy podzielić na cztery grupy. Przedstawia to poniższy rysunek.

 

5am

Grupa 1:

Ludzie ci mało myślą i mało działają. Są bierni. Czekają aż ktoś o coś ich poprosi, albo wręcz zmusi do działania. Jak już robią coś, to rzadko zastanawiają się nad tym, co robią. Nie lubią aktywności. Wolą siedzieć i miło spędzać czas na gadaniu o niczym, albo oglądaniu telewizji. Zwykle są zatrudnieni na najniższych stanowiskach w firmie, lub są osobami bezrobotnymi. Żadna firma nie chce ich zatrudnić, a jak zatrudni, to szybko zwolni.

 

Na szkoleniu nic im się nie chce. Kiedy trener poprosi o zgłoszenie się ochotnika, nikt się nie zgłosi. Kiedy trener poprosi o zrobienie czegoś, usłyszy jęk zawodu: „Oj, znowu coś trzeba robić”.

 

Grupa 2:

Osoby te bardzo dużo rozmyślają i mało działają. Zbyt często rozmyślają nad bardzo prostymi sytuacjami. Za nim coś zrobią, tydzień nad tym rozmyślają. Wolą teorię niż praktykę. Zwykle bardzo dużo uczą się, czytają książki i często chodzą na szkolenia, lecz rzadko kiedy stosują w praktyce poznaną wiedzę. Zdobywają wiedzę, ale nie przekładają jej na praktyczne działania.

 

Na szkoleniu lubią słuchać o ciekawostkach, przykładach, nowych podejściach narzędziach itp. Nie chętnie podchodzą do praktycznych aktywnych ćwiczeń. A jak już, to wolą być obserwatorami, lub odgrywać drugoplanowe role.

 

Grupa 3:

Ci ludzie bardzo dużo działają i mało myślą. Najpierw wykonają daną czynność, a dopiero później zastanowią się nad tym, co zrobili i czy to w ogóle było potrzebne. Często w pośpiechu wykonują dużo niepotrzebnej pracy. Są bardzo aktywni i działają bardzo pochopnie. Żeby z sukcesem ukończyć zadanie, muszą się wiele napracować, często wykonać wiele niepotrzebnych działań, popełniając w kółko te same błędy. Taka sytuacja obniża poziom motywacji i napawa rezygnacją.

 

Na szkoleniu bardzo chętnie zgłaszają się jako ochotnicy. Chcą być pierwsi. W ćwiczeniach lubią odgrywać pierwszoplanowe role. Nie chętnie zostają obserwatorami. Nie lubią słuchania teorii, ani omawiania ćwiczeń. Zamiast tego wolą wykonać kolejne aktywne ćwiczenie.

 

Grupa 4:

To osoby, które wykonują dużo działań i wyciągają z nich wnioski. Działają i myślą racjonalnie. Najpierw planują działanie (myślą). Następnie działają. W trakcie wyciągają wnioski i wprowadzają ulepszenia do działania. Dzięki temu zawsze wykonują bardzo dobrze te działania, które naprawdę są potrzebne. Cechuje ich aktywność, rzetelność, profesjonalizm. Są połączeniem pozytywnych cech grupy 2 i 3.

 

Na szkoleniu chętnie biorą udział w aktywnych ćwiczeniach, ale tylko wtedy, kiedy widzą sens ich robienia. Chcą wiedzieć co im to da, czego się nauczą i dopiero będą się tego uczyli. Lubią również poznawać teorię, ale tylko tę, która będzie im przydatna w praktyce.

Chętnie zgłaszają się na ochotników, lubią odgrywać pierwszoplanowe role w ćwiczeniach oraz chętnie omawiają wykonane działania. Mają wiele zalet i chętnie pomagają trenerowi.

 

Mają jednak również wady. Grupa 4 to osoby bardzo wymagające. Oczekują od trenera pełnego profesjonalizmu. Bardzo dobrego dostosowania programu szkolenia do ich potrzeb. Są odważni, zdecydowani, wiedzą czego chcą i zabiegają o to. Mogą skrytykować trenera za najdrobniejsze uchybienia.

 

Żeby efektywnie współpracować z grupą 4, trener powinien być pełnym profesjonalistą, czyli przedstawicielem grupy 4.

 

Mając trenera z grupy 4 i uczestników z grupy 4, mamy najlepsze warunki do prowadzenia szkolenia.

 

Jak być trenerem profesjonalistą z grupy 4, to już inna historia. Dlatego wróćmy do uczestników szkolenia.

 

Proponuję każdą grupę „przenosić” do poziomu grupy 4:

 5bm

 

Oczywiście trzeba pamiętać, że nie zawsze jest to możliwe wciągu jednego, czy dwóch dni szkolenia. Jednak mój główny cel brzmi: Systematycznie rozwijam każdą grupę do poziomu grupy 4.

 

Jak pracować z poszczególnymi grupami?

 

Praca z grupą 1:

  • Krótkie ćwiczenia. Jedno ćwiczenie uczy jednej umiejętności.
  • Teoria powinna być jak najprostsza. Złożona z krótkich zdań i zobrazowana prostymi przykładami.
  • Aktywne działanie w ćwiczeniu trwa kilka minut i również kilka minut trwa omówienie ćwiczenia. Dłuższe może ich nudzić.
  • Lepiej sprawdza się dużo krótkich ćwiczeń, niż mało długich rozbudowanych.
  • Z czasem wydłużamy ćwiczenia. Dajemy coraz bardziej rozbudowane ćwiczenia i coraz dłużej je omawiamy.
  • Stopniowo wprowadzamy coraz bardziej złożoną teorię. Jednak nie zbyt złożoną, bo możemy ich przestraszyć i zniechęcić.
  • Pamiętamy o tym, że te osoby zazwyczaj lubią miło spędzać czas na rozmowie, albo zabawie. Dlatego organizujemy nie tylko pracę w sali, ale również przerwy. Rozmawiamy dużo z ludźmi podczas przerw itp. Powinni mieć wrażenie, że trener to „równy gość”. Podczas przerw i po szkoleniu można z nim pogadać na luzie. Jednak na szkoleniu ten „równy gość” jest w pracy, toteż podczas szkolenia pracujemy.

 

Praca z grupą 2:

  • Dajemy ćwiczenia o niskim poziomie aktywności np. prosimy o uzupełnienie formularza, ankiety. Następnie omawiamy je.
  • Zaczynamy szkolenie od ciekawostek, opowiedzenia interesujących historii, przykładów. Od mówienia i pytania o opinie uczestników.
  • Uwaga! Jeśli damy na początku bardzo aktywne ćwiczenia integrujące, możemy te osoby onieśmielić i zamknąć w sobie na całe szkolenie! Podobny efekt uzyskamy, kiedy wyznaczymy ochotnika i „zmusimy” go do aktywności.
  • Wpierw opowiadamy ciekawostki i historie. Potem robimy ćwiczenie z formularzami, omawiamy je i dopiero później zachęcamy do udziału w praktycznym działaniu nawiązującym do teorii, którą właśnie poznaliśmy.
  • Stopniowo zwiększamy poziom aktywności w ćwiczeniach (dokładamy więcej praktyki). Oczywiście pamiętamy o solidnym omówieniu tych praktycznych działań i powiązaniu ich z ciekawą teorią!

 

Praca z grupą 3:

  • Od razu zaczynamy od aktywności i praktycznych działań. Długi teoretyczny wykład, bądź opowiadanie historii (nawet ciekawych) może raz na zawsze przekreślić trenera. Zaszufladkują go jako teoretyka-nudziarza.
  • Dajemy ćwiczenia wymagające działania. Najlepiej dużo prostych działań. Potem dajemy ćwiczenia wymagające złożonych aktywności.
  • Ćwiczenia zawsze krótko omawiamy. Maksimum działania i minimum teorii.
  • Teoria krótka, zobrazowana praktycznymi przykładami. Polecam podziały i wypunktowania.
  • Stopniowo  wydłużamy czas omawiania ćwiczeń.

 

Praca z grupą 4:

  • Osoby wymagające, ale bardzo wszechstronne. Mogą pracować z teorią, jak i z praktycznymi ćwiczeniami. Ważne, żeby nie przesadzić z praktyką, ani z teorią! Trzeba zachować równowagę pomiędzy teorią i praktyką.
  • Uproszczona zasada brzmi: Omówienie praktycznego ćwiczenia trwa tyle samo, co praktyczne działanie w ćwiczeniu.
  • Oczywiście liczy się też jakość owego omówienia. Nie wystarczy tylko gadać przez 20 minut, bo praktyczne działanie trwało 20 minut 🙂
  • Właściwe ćwiczenia to takie, które zawierają tyle samo praktycznego działania, co teoretycznego omówienia.

 

Wiemy już jak pracować z poszczególnymi grupami. W praktyce jednak nic nie jest czarno-białe i zazwyczaj w każdej grupie szkoleniowej mamy przedstawicieli każdej grupy.

 

Jak pracować z grupą mieszaną?

Powiedz, że w grupie mamy osoby o różnych predyspozycjach co do sposobu nauki. Jedni wolą najpierw dokładnie poznać teorię i dopiero działać praktycznie. Drudzy natomiast wolą zacząć od praktycznych ćwiczeń. Jedni lubią szybkie tempo nauki, inni wolniejsze.

Żeby móc pogodzić ze sobą wszystkie oczekiwania i dostosować sposób uczenia do wszystkich osób zaczniemy od prostszych tematów i krótkich ćwiczeń. Z czasem będziemy przechodzić do bardziej złożonych tematów i ćwiczeń.

Mówiąc krótko, zaczynasz szkolenie od powyższego wyjaśnienia sytuacji, a potem prowadzisz je jak dla grupy 1 i 4. Zachowujesz równowagę pomiędzy teorią i praktyką. Zaczynasz od prostych, krótkich ćwiczeń i systematycznie je wydłużasz i zwiększasz ich stopień trudności. Trzymasz się zielonej linii na poniższym wykresie.

5cm

 

Uwaga! Osoby z grupy 3 mogą zacząć nudzić się na początku takiego szkolenia. Mogą też zacząć krytykować trenera za niskie tempo nauki. Dlatego cały czas monitoruj poziom zadowolenia ze szkolenia poszczególnych osób. Jeśli zauważysz, że osoby skore do działania nudzą się, zrób ćwiczenie aktywne z krótkim omówieniem. Zjednasz sobie ich przychylność.

 

Osoby z grupy 4 też mogą się nudzić. Jednak oni raczej nie zaczną krytykować trenera. Są bardziej wyrozumiali. Zaakceptują początkowe niskie tempo, jednak mogą się nudzić. Zrób jedno złożone aktywne ćwiczenie. Powinno im się to spodobać i pobudzić do działania.

 

PS. Jeśli artykuł spodobał Ci się, polub nasz fanpage:

 

Wiara w siebie, a zaufanie do własnych umiejętności podczas szkolenia

Prowadząc szkolenia część trenerów dba o rozwijanie wiary w siebie uczestników szkolenia. Inni trenerzy natomiast wolą budować u uczestników szkoleń zaufanie do własnych umiejętności. Zobaczmy czym różni się wiara w siebie od zaufania do swoich umiejętności?

 

 

Zaufanie do własnych umiejętności wynika z naszych wcześniejszych doświadczeń zakończonych sukcesem.

Np. Marcin w trzech poprzednich firmach zdobywał tytuł najlepszego handlowca. Uważa, że w nowej firmie też ma szanse być najlepszym, gdyż tutaj stosuje te same umiejętności, które w poprzednich firmach pozwoliły mu odnieść sukces. Ze spokojem podchodzi do swoich zadań. Popełnia drobne błędy, ale wyciąga z nich wnioski i dostosowuje swoje umiejętności do nowych klientów.  Systematycznie osiąga coraz lepsze wyniki.

 

Wiara w siebie natomiast wynika z rzeczy od nas niezależnych.

Np. Piotr został zatrudniony jako handlowiec. Jest to jego pierwsza praca. Piotr jest jednak optymistą i wierzy w to, że wkrótce zostanie najlepszym handlowcem w firmie. Myśli sobie:

„Przecież każdego miesiąca tysiące ludzi na świecie zostają pracownikiem miesiąca w swojej firmie. Czemóż ja nie miałbym też tego dokonać. Przecież robią to tysiące innych ludzi, a ja jestem zdolnym człowiekiem pełnym wiary w siebie”.

 

Zarówno Marcin jak i Piotr są ludźmi pewnymi siebie.

 

Pewność siebie Marcina (tego pierwszego) wynika jednak z jego zaufania do własnych umiejętności, z faktu, iż wiele razy odniósł już sukces jako handlowiec. Marcin wie, że posiada odpowiednie kompetencje. Potrzebuje tylko czasu, aby dostosować je do nowej branży, nowego typu klientów.

 

Pewność siebie Piotra nie jest poparta żadnymi faktami. Wynika z czystej wiary w sukces. Bardzo często zdarza się, iż pewność siebie wynikająca z wiary w siebie, mija kiedy człowiek napotka na pierwsze trudności. Nie mając odpowiednich umiejętności by je rozwiązać, dochodzi do wniosku, iż tego nie da się zrobić.

 

Wielu ludzi podobnych do Piotra – wierzących w siebie, ale nie posiadających odpowiednich umiejętności, szybko traci swój zapał po pierwszych trudnościach i wycofuje się. Rezygnują z pracy, lub zmuszają się do niej – pracują, ale uważają, że to nie ma sensu.

 

Podobnie jest z ludźmi na szkoleniach.  

Jeśli na szkoleniu osobie początkującej polecimy wykonać zadanie (np. odegrać scenkę sprzedażową), a ta osoba nie poradzi sobie z nią (nie sprzeda produktu i dodatkowo popełni wiele błędów), może dojść do wniosku, że się do tego nie nadaje. Tym bardziej jeśli weźmie udział w kilku takich „ćwiczeniach”, a inni uczestnicy szkolenia wyliczą (albo wytknął) mu jego błędy.

 

Po takim „szkoleniu” wielu początkujących handlowców dojdzie do wniosku, że się do tego nie nadają, ale muszą to robić, bo innej pracy nie ma, a coś trzeba robić.

 

Jak więc prowadzić szkolenia?

Tak projektować kolejne ćwiczenia, aby były one źródłem pozytywnych doświadczeń i pasmem sukcesów. Małych, bo małych, ale sukcesów 🙂

 

Pisząc ogólnie, najpierw dajemy proste do wykonania ćwiczenia, z którymi dana osoba na pewno sobie poradzi. Następnie udzielamy danej osobie informacji zwrotnych wydobywających zasoby.

Oto opis informacji zwrotnych wydobywających zasoby, a to kolejność udzielania informacji zwrotnych.

 

Budowanie wiary w siebie

Pozostaje nam jeszcze kwestia wiary w siebie, czyli budowania pewności siebie w oparciu o rzeczy od nas niezależne.

 

Najpopularniejszym szkoleniowym sposobem ku temu są tzw. opowieści motywacyjne – historie o „cudach”. Historie te zwykle są o kimś, kto był słaby i mały, ale dokonał wielkich rzeczy i odniósł wielki sukces. Skoro on tak mógł, to ty drogi słuchaczu opowieści też dasz radę.

 

Zazwyczaj takie opowieści motywacyjne działają na chwilę. Zwykle szybko po szkoleniu ludzie o nich zapominają.

 

Tego typu opowieści (znane ze szkoleń motywacyjnych) zwiększają wiarę w siebie, ale NIE zaufanie do własnych umiejętności. Po ich wysłuchaniu człowiek zaczyna wierzyć, że da radę dokonać wielkich rzecz. Jednak kiedy zaczyna działać zauważa, że jego umiejętności są zbyt małe. Czegoś nie wie, coś zrobi źle i zapał mija.

 

Kiedy zwiększamy zaufanie do własnych umiejętności, człowiek również napotyka na trudności, jednak posiada kompetencje, dzięki którym rozwiązuje trudności. Wyciąga wnioski, wprowadza poprawki i idzie dalej do celu.

 

Dlatego na moich szkoleniach opowieści motywacyjne odgrywają drugorzędną rolę. Czasem je stosuję, ale o wiele częściej korzystam z odpowiednich praktycznych ćwiczeń, które rozwijają umiejętności, a udzielane informacje zwrotne wydobywają zasoby i dowartościowują uczestników szkoleń.

Więcej o tym przeczytasz tutaj:

Motywacja do nauki i stosowania w praktyce poznawanych umiejętności

 

Wnioski

 

Podsumowując, wiara w siebie jest ważna i można ją rozwijać podczas szkoleń. Trzeba jednak pamiętać, że wiara w siebie bez pokrycia w odpowiednich kompetencjach jest bardzo ulotna. Wystarczy, iż po szkoleniu człowiek napotka na pierwsze trudności, a straci owa wiarę.

 

Dlatego warto rozwijać u uczestników szkoleń zaufanie do swoich umiejętności. Polecam czynić to w oparciu o praktyczne ćwiczenia szkoleniowe i udzielanie informacji zwrotnych wydobywających zasoby uczestników szkoleń.

 

Więcej o tym przeczytasz tutaj:

Motywacja do nauki i stosowania w praktyce poznawanych umiejętności

 

PS. Jeśli artykuł spodobał Ci się, polub nasz fanpage: